CZWARTEK | ewangelina | e-blogi.pl
Blog ewangelina
CZWARTEK 2018-04-12

335,262


Czuję się tak, jakby mnie bili... ręce, nogi, żebra... o! zaczyna się 'The Feeling' - jedna z moich ukochanych piosenek... ''am I in love with you? am  I in love with you? or am I in love with the feeling?'' ♥ U... "_" przepraszam, przerwałam... ta piosenka zawsze mnie rozwala... okay... dlaczego czuję się jak pobita? Całą noc dokładałam kartony. Pomimo tego, że w rękawiczkach to i tak mam poobcierane dłonie a zwłaszcza kciuki - to od trzymania małych kartoników... na (chyba) siedmiu podajnikach - wypociłam chyba wszystko, co zjadłam... nawet loda (małego wzięłam), bo po 'przeżyciach' związanych z utratą pracy postanowiłam troszkę zaszaleć, słabe to było - wiem... powinnam zrb coś zupełnie innego... ale wiecie co mi chodzi po głowie? A mianowicie to, że ten zakład to dosłownie 'gra nie warta świeczki', ale walczysz, bo potrzebujesz tej jakże marnej namiastki niezależności. Ciekawe co powiedział by taki, gdyby powiedzieć mu, że pieniądze, które nam płacicie to jakiś żart.pl. Nie staram się i mam w nosie, bo nie motywuje mnie wypłata. Nawet pomimo podwyżek. Rzecz w tym, że wiesz - dali ci ją, bo musieli, ale gdyby nie musieli, to by nie dali. Więc ... jestem wykończona... Ci co nie pracują tak jak ja, niech się nie odzywają... nie wiedzą o czym mowa. 


To teraz zmieniam temat na przyjemniejszy. Ad. w/w piosenki, gdy oglądam klip, zawsze zachwyca mnie, jak chłopaki tańczą. Od pierwszych sekund na fotelu :D... ale mam jeden problem, bo przez światło a właściwie jego brak i czapkę z daszkiem, nie widzę twarzy 'gł. bohatera' - czy to jest ON? Nie jestem pewna? Ani trochę... ale te ruchy... (tu powinna być minka z rozmarzonych spojrzeniem - t.zw. maślane oczy) - kocham Cię... o! druga ukochana piosenka... ' can we, we keep, keep each other company? Maybe we can be, be each other's company, ohhh company ...?' :( no J. - U don't want to - WHY? Gdy jej słucham, czuję się szczęśliwa, lekka i wolna... nie wiem dlaczego, ale tak ją czuję....? To trochę smutne m/z, że ktoś śpiewa 'czy możemy być towarzystwem dla siebie?' a w rzeczywistości nie chce, no ale znam powód, to osobista sprawa, więc nie będę się rozpisywać, poza tym śmiałam się kiedyś, że Justin na początku kariery 'rozdawał się' na lewo i prawo. Wspomniane przeze mnie odwiedziny w domach, fanki na Jego kolanach :D, vipy - nie vipy. Rozdawał się i rozdawał i się skończył - wtedy był (przynajmniej tak mi się wydaje) szczęśliwszy, częściej uśmiechnięty a dzisiaj? M/z kompletne przeciwieństwo tamtego chłopaka. I dzisiaj jak słyszę, gdy mówi gdzieś, czasami mam was dość - może się mylę, może usłyszałam to wyrwane z kontekstu, nie zrozumiałam,  ale usłyszałam to... poza tym spodziewałam się czegoś zupełnie innego, jak już wiele razy pisałam... dostałam jajko-niespodziankę ... Są takie osoby, które piszą -co się z Nim stało? Czyli one też coś widzą... to wtedy widzę już smutnego Biebera... zdenerwowanego, rozczarowanego... Jest jeszcze jedno - ON jest tak jak ja zodiakalne ryby. Ja też się 'rozdawałam' często, tylko w inny oczywiście sposób. A dzisiaj właśnie żałuję. Wszyscy oczekują, że nadal będę a ja już nie mam ochoty. To widać w pracy u takich osób. Pracują, dając z sb więcej niż inni a potem mają ten problem... 


Gdybym miała urlop, wypisałabym go na dzisiaj... fatalnie się czuję... na żądanie nie mogę wziąć - zostało mi tylko jedno. Czuję się tak, jakbym miała gorączkę... wszystko boli... 


,


Dodaj komentarz


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]